Mądrość życiowa

Nie chodzi tu o mądrość w ogóle, lecz o mądrość w odniesieniu do wła­snego życia. Człowiek żyje raz, nie powtarza się swego życia, za jego prze­bieg jest on sam odpowiedzialny; chodzi więc o to, by przeżyć życie w spo­sób udany, mądry, by nie ?powtarzać klas”, nie popełniać wiele razy tych samych błędów, by szybko uczyć się życia wartościowego, korzystnego dla jednostki i otoczenia.

Filozofowie, etycy, psychologowie udzielali ludziom wiele rad i wskazó­wek jak przeżyć życie godnie, uczciwie, nie narażając się na przykrości, straty. Do bardziej znanych prac z tego zakresu należą zalecenia stoików, Sokratesa, aforyzmy Rochefoucoud, książki Schopenhauera, Franklina, Carnegie. Z Polskich autorów należy wymienić Kotarbińskiego, Tatarkie­wicza, Szczepańskiego, Kozieleckiego, Pietrasińskiego, Skornego.

Mądrość życiowa może przejawiać się w 1) umiejętnej, skutecznej reali­zacji celów i zadań 2) realizowaniu akceptowanych przez siebie wartości i życia zgodnego z nimi 3) ułożeniu i utrzymywaniu konstruktywnych rela­cji z otoczeniem, to jest innymi ludźmi, grupami, instytucjami 4) samoreali­zacji i rozwoju własnych talentów, wykorzystywaniu silnych stron.

Skuteczności działań poświęcono wiele książek. Polski filozof T. Kotar­biński zajmował się tym problemem przez wiele lat i stworzył podwaliny pod dyscyplinę określaną mianem prakseologii (por. ?Traktat o dobrej ro­bocie ?1965). Działanie efektywne musi przede wszystkim liczyć się z ak­tualnymi warunkami, rzeczywistością, i obrać ją z punkt wyjścia własnych działań. Należy więc dysponować w miarę dokładnym obrazem warunków, orientować się w trudnościach, własnych możliwościach, środkach, stosun­kach społecznych, postawach ludzi uwikłanych w działania itp. Trzeba po­nadto zdobyć informacje o podobnych działaniach innych ludzi, zanalizo­wać przyczyny ich powodzeń, a szczególnie niepowodzeń. Na etapie plano­wania szczególne niebezpieczne jest myślenie życzeniowe, a więc widzenie rzeczywistości ze współczynnikiem melioratywnym i przyjmowanie, że w toku działania wystąpią sprzyjające okoliczności, życzliwa pomoc innych itp. Szkodliwe jest nadto widzenie rzeczywistości w sposób egocentryczny, z własnego punktu widzenia, a nie dostrzeganie innych punktów widzenia. Należy się zdobyć na szersze, zobiektywizowane spojrzenie, uwzględniają­ce różne orientacje i punkty widzenia. Decydując się na działanie, trzeba dobrać środki adekwatne do celu i warunków, przygotować teren, ustalić prawdopodobieństwo osiągnięcia celu, skutki pozytywne, negatywne. W toku realizacji działania konieczny jest stały monitoring, odbieranie sy­gnałów o trudnościach; elastyczny dobór bardziej skutecznych środków.

Ogólnie biorąc, realizacja własnych celów i zadań jest testem realizmu praktycznego jednostki, jej odwagi, inicjatywy, plastyczności w myśleniu i działaniu. Ludzie sukcesu przejawiają wyraźnie powyższe właściwości w wyższym stopniu. Różni nieudacznicy, życiowi bankruci, czy, co się u nas coraz częściej zdarza plajtujący biznesmeni, płacą drogo z swoją naiwność, myślenie życzeniowe, egocentryzm, a szczególnie za nieodpowiedzialność. U źródeł frustracji, klęsk osobistych, życiowych zapaści często leżą braki w realistycznym myśleniu i braki charakterologiczne.

Autor tej książki poznał warszawskiego ?Króla śmieci” F. Frankowskie­go. Pobrał on duże kredyty na założenie przedsiębiorstwa oczyszczania Warszawy. Urządził wystawne biuro, kupił śmieciarki zagraniczne, zatrud­nił liczny personel, by po dwóch latach splajtować. Jego ekologiczna orien­tacja i zaangażowanie poniosły fiasko w zderzeniu się z brutalną rzeczywi­stością, bezwzględnością kooperantów, nieuczciwością współpracowników.

Cele i zadania są ściśle związane z wartościami, które jednostka akcep­tuje. Zadania można porządkować według współrzędnej czasowej: najpierw zrobię ?a” a potem ?b” następnie ?c” H. Marcuse wyodrębnił na tej zasa­dzie człowieka jadnowymiarowego realizującego zasadę użyteczności i kon­sumpcji. Tischner w swej książce pt. ?Myślenie według wartości” (1993) podkreśla, że ludzie nie chcą być jednowymiarowi, że ?nasz świat jest świa­tem ładu hierarchicznego, a nasze myślenie, myśleniem preferencyjnym” (str. 511). Akceptowane przez jednostkę wartości porządkują i organizują świat wewnętrzny człowieka, a szczególnie jego emocje i motywy. Realizo­wanie przez dłuższy czas określonych wartości np. moralnych, społecznych, naukowych wprowadza jednostkę na określony gościniec życiowy, w związ­ku z czym przestaje on być igraszką zmiennych wpływów otoczenia, przy­padku, czy ślepego losu. Wartości sprzyjają upodmiotowieniu życia czło­wieka i w końcowym efekcie o zdaniu egzaminu życiowego. W tym ujęciu stanowią one optymalną gospodarkę uzdolnieniami, możliwościami i ener­gią psychiczną i fizyczną.

Życie człowieka przebiega w warunkach społecznych; na każdym kroku spotykamy ludzi, współpracujemy z nimi, funkcjonujemy w grupach, spo­łecznościach. Problem interpersonalny jest jednym z ważniejszych proble­mów życiowych człowieka. Korzeniem człowieka jest drugi człowiek, spo­tkanie głębsze z niektórymi ludźmi kształtuje naszą osobowość i tożsamość. Psychoanaliza trafnie podkreśla, że od więzi z rodzicami zależy rozwój psy­chiczny człowieka. Np. wadliwe rozwiązanie problemu separacji od rodzi­ców, kontynuowanie zależności emocjonalnej opóźnia rozwój poznawczy, emocjonalny, staje się przyczyną zaburzeń osobowościowych. Horney (1970) wyodrębniła 1) dążenie ku ludziom np. związane z potrzebą miłości, 2) odsuwanie się od ludzi wywołane potrzebą niezależności, 3) występowa­nie przeciw ludziom pod wpływem potrzeby władzy, lub wrogości. Według Adlera (1958) styl życiowy kształtuje się w dzieciństwie do 5 roku życia i określany jest przez poczucie niższości. Styl życia według Adlera może być mniej lub bardziej uspołeczniony.

Człowiek więc może być przyjazny, podnoszący wobec innych, wrogi, obniżający, bądź prezentować postawy wymienne, handlowe (szerzej na ten temat Zaborowski 1980). Mądrość życiowa łączy się ściśle z życzliwym, empatycznym współżyciem z innymi ludźmi, personalnym, a nie instru­mentalnym ich traktowaniem. Za nieżyczliwość, wrogość, dominację ludzie płacą zdrowiem fizycznym i psychicznym. Choroby psychosomatyczne, psychiczne, np. nerwice, depresje lub fizyczne szczególnie wieńcowe są często konsekwencją wadliwych form współżycia i postaw niechęci i wro­gości do ludzi (por. tzw. mobbing w pracy).

Mądrość życiowa nie polega na tym, by gromadzić dobra, zasoby, boga­cić się, kontrolować innych i dominować nad nimi, lecz na tym, by osiągać coraz wyższy poziom świadomości, samoświadomości, rozwijać się duchowo i samorealizować się.

Maslow (1970) wyodrębnia potrzeby deficytu np. bezpieczeństwa, po­karmowe i potrzeby rozwoju np. poznawcze, estetyczne, samorealizacyjne. Te drugie wymagają stałych wysiłków w kierunku ich zaspokajania i realizacji. Rogers (1970) pisze o rozwoju i dobrym życiu, które wymaga zgodno­ści między realnymi doświadczeniami, a ich symbolizacją. Ruch ?nowej świadomości” (por. Capra 1987) dąży do integrowania człowieka z przyro­dą, do traktowania go jako autonomicznej rozwijającej się osoby, która funkcjonuje jako integralna całość psychofizyczna i stale rozszerza i pogłę­bia swoją samoświadomość. Mądrość według teoretyków ?nowej świado­mości” polega nie na bezmyślnym rozwoju produkcji przemysłowej i dys­trybucji dóbr lecz na budzeniu świadomości ekologicznej łączności z całym kosmosem i na rozwoju osobowości.

Zarysowane wyżej warunki mądrości życiowej można traktować jako podstawowe, konieczne. Nie wystarczają one wszakże by zachowywać się mądrze w różnych sytuacjach, w różnym wieku, okolicznościach.

Mądrość życiowa, jak pisze J. Szczepański (1986) polega również na ?umiejętności wczucia się w rytm swego organizmu, zaspokajaniu potrzeb rzeczywistych, unikaniu narzucania mu rytmu z nim niezgodnego.”. Nie­mądrym w tym ujęciu będzie ten, kto mając usposobienie flegmatyczne bę­dzie starał się być człowiekiem energicznym, bezwzględnym, kto w wieku starszym będzie się zachowywał jak młodzieniec. Z. Nałkowska słusznie powiedziała, że trzeba żyć na poziomie wieku…

Mądrość polega ponadto na respektowaniu angielskiej zasady ?wait and see,” a więc na unikaniu zachowań pochopnych, niedojrzałych. Jednostka powinna w różnych sytuacjach dokonywać racjonalnej kalkulacji zachowań, nie rzucać się z ?motyką na słońce,” co nie oznacza wszakże braku odwagi życiowej i skłonności do transgresji. W myśl tej zasady człowiek jakkolwiek powinien być bezkompromisowy w swych postawach moralnych może na­stawiać się na mądre kompromisy (por. Tischner 1993).

Mądrość życiowa polega na koncentrowaniu się na sprawach najważ­niejszych w określonych odcinkach czasowych, na nie rozpraszaniu energii i marnotrawieniu jej na łatwych rozrywkach, bezmyślnej konsumpcji, im­ponowaniu i błyszczeniu bogactwem, pozycją, władzą. Człowiek mądry wie co może osiągnąć, co jest ważne i nieodzowne w danych warunkach, a co nieosiągalne i z czym się należy pogodzić.

Mądrość życiowa wreszcie łączy się z dojrzałym optymizmem, nie trace­niem nadzieii w trudnych warunkach np. losowych. Należy posługując się określeniem Jaspersa (1960) rozjaśniać własną egzystencję, myśleć pozy­tywnie o sobie samym, innych, o świecie.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.