Orientacja aksjologiczna

Orientacja przyszłościowa nie jest najczęściej bezkierunkowa, lecz łą­cząc się z określonymi celami preferuje pewne wartości, a inne ustawia na dalszych planach. I tak uczony piszący pracę naukową zorientowany jest na określony cel, który ma się zrealizować w przyszłości. Orientacja ta ma wyraźny charakter aksjologiczny, uczony wyżej stawia wartości naukowe niż np. wartości rodzinne, społeczne, polityczne, czy sportowe. Akceptacja określonych wartości zapobiega rozproszeniu wysiłków i energii i umożli­wia osiągnięcie wyższych wyników w tych dziedzinach, których one doty­czą. Wartość w ujęciu subiektywnym oznacza pewien stan lub formę zacho­wania, która jest dla jednostki bardziej pożądana niż inne zachowanie. War­tości łączą się z określonymi postawami, np. światopoglądowymi, moralny­mi, społecznymi. Jednostka afirmująca wartości chrześcijańskie przejawia z reguły wiarę w życie pozagrobowe, w dogmaty religijne, np. dogmat o Świętej Trójcy, postawy polityczne, społeczne, moralne, np. popiera

ZChN, potępia aborcję, domaga się dekomunizacji. Jak widać, afirmacja wartości zawiera w sobie składnik poznawczy (np. wiara w dogmaty), skład­nik emocjonalny (niechęć do postkomunistów) i składnik behawioralny (np. wystąpienia przeciw aborcji).

Wartości mogą funkcjonować w obrębie różnych form samoświadomo­ści. Najsilniejszy wpływ na zachowanie wywierają wartości powiązane z sa­moświadomością indywidualną i refleksyjną. Słabiej na zachowanie oddzia­łują wartości akceptowane na podłożu samoświadomości zewnętrznej. War­tości w obrębie samoświadomości obronnej wpływają hamująco na zacho­wanie lub dają znać o sobie w warunkach anonimowości, w sytuacjach zbio­rowych wystąpień. Te związki z zachowaniem łatwo prześledzić na przykła­dzie wartości religijnych. Jednostka, która identyfikuje się z wiarą religijną na podłożu swej struktury ja i refleksji osobistych, wykazuje zachowania re­ligijne w różnych sytuacjach, jest odporna na negatywne wpływy itp. Osob­nik akceptujący wartości religijne w oparciu o wpływy środowiska i zasady obyczajowe przeniesiony do innego środowiska, np. laickiego, będzie prze­jawiał postawy indyferentne. Osobnik, który w związku z religią przeżywa lęk, ma poczucie winy, będzie bądź represjonował swoje prawdziwe emo­cje, bądź rozładowywał je w sposób nieświadomy poprzez agresję w stosun­ku do niewierzących itp.

Akceptacja określonych wartości, np. sprawiedliwości, prawdy, równo­ści, implikuje kreśloną percepcję świata, własnej osoby oraz określony spo­sób myślenia o świecie. Myślenie to, jak stwierdza J. Tischner (1993), ne­guje nihilizm, cynizm, utylitaryzm dominujący w świecie współczesnym. Doświadczenie aksjologiczne według Tischnera ?Odsłania nam ono fakt, że świat, w którym żyjemy, nie jest takim światem, jakim może i powinien być”. Doświadczenie to wskazuje ludziom na braki, ułomności świata, ludzi, własnej osoby i w związku z tym rodzi opór, bunt, za którym idzie zobowiązanie moralne, by zmienić, poprawić to, co jest ułomne, kru­che, niedoskonałe. Zobowiązanie to jest integralnie powiązane z poczuciem wolności człowieka. Tischner podkreśla ?Skoro wolność jest wszędzie, trzeba przyjąć, że myślenie potwierdza siebie, gdy potwierdza swą wol­ność”.

Uwagi końcowe

Życie człowieka jest wypadkową wielu czynników i mechanizmów: wrodzonych, biologicznych, np. temperamentu, osobowościowych, rodzin­nych, środowiskowych, historycznych. Każdy człowiek stanowi unikalną, niepowtarzalną strukturę psycho-fizyczną; on sam a nie rodzice, los, histo­ria odpowiada za swą biografię, realizację możliwości i silnych stron, wyko­rzystanie szans życiowych. Takie stanowisko oponuje przeciwko unifikacji oddziaływań wychowawczych, terapeutycznych, poradniczych. Nie ma jed­nej recepty czy przepisu na dobre, udane życie. Każdy człowiek musi pró­bować różnych sposobów, zachowań, a nawet eksperymentować, by znaleźć właściwe drogi czy ścieżki, które umożliwią mu samorealizację i rozwój du­chowy. Całe życie jest ustawicznym egzaminem, w którym w sprawach drobnych i poważnych sami musimy rozstrzygać, podejmować decyzje i po­nosić za nie odpowiedzialność. A. Świętochowski napisał: ?Każdy jest ko­walem własnego losu. Tak mało jest jednak fachowców”.