szkoła językowa konin

Dręczące myśli

W psychologii społecznej w ostatniej dekadzie coraz większe zaintere­sowanie budzą zjawiska, które określa się mianem dręczących myśli (rumi­native thought). Znawcy zagadnienia L.L. Martin i A. Tesser (1995) tak de­finiują to pojęcie: ?Używamy tego terminu… dla zespołu świadomych my­śli, które obracają się wokół wspólnego tematu instrumentalnego i które funkcjonują w warunkach nie pojawiania się bezpośrednich wymogów śro­dowiskowych powiązanych z tymi myślami”. Myśli te są uporczywe i trud­no jest pozbyć się ich, mogą one przez dłuższy czas ciążyć i zabarwiać życie wewnętrzne jednostki.

Myśli dręczące łączą się z różnymi stanami poznawczymi, emocjonalno- motywacyjnymi i zachowaniami.

I tak np. pod wpływem konfliktu z przełożonym w pracy osobnik prze­żywa różnorodne stany poznawcze, np. pojawiają się w nim myśli i przy­puszczenia, że konflikt mógł pojawić się na skutek intryg kolegi, że przeło­żony jest osobą zawistną, niekompetentną, że powinien złożyć skargę u dy­rektora, że może się spodziewać obcięcia premii, że przełożony może go przesunąć na niższe stanowisko itp. itp.

Martin i Tesser (1989) przyjmują, że myśli dręczące są powiązane z nie- osiągnięciem celów, a ściślej z sytuacją, gdy oczekiwanie dotyczące celu nie jest spełnione. W tym ujęciu zbyt szybkie i łatwe osiągnięcie celu niezgod­ne z oczekiwaniami może też wywołać dręczące myśli.

Ujęcie to zbliżone jest do koncepcji stresu. Np. w modelu Horowitza (1980) obrazy i antycypacje wydarzeń, własnych zachowań, które zderzają się z konkretną rzeczywistością, wywołują napięcie emocjonalne i towarzy­szące mu negatywne sądy i myśli. Również w koncepcji Taylora i Schne­idera (1989) zderzenie się hipotetycznych scenariuszy i poznawczych sy­mulacji z realnymi warunkami wywołuje stany dysonansu i rozterek.

Myśli dręczące, jakie pojawiają się w wyniku zablokowania realizacji ce­lów i towarzyszącego mu dysonansu, spełniają funkcję redukującą napięcie i osłabiają dysonans. Wraz z osiągnięciem celu myśli dręczące na ogół zani­kają, w wypadku, gdy cel osiągnięty został za pomocą wielkich kosztów, mogą funkcjonować przez dłuższe okresy czasu. Myśli te stanowią niejako ?pracę wewnętrzną” jednostki, która nie jest stymulowana przez warunki zewnętrzne i która zaburza równowagę wewnętrzną.

Treści myśli dręczących mogą być różnorodne. Treści te mogą dotyczyć trudności w pracy, konfliktów interpersonalnych, nieukończonych zadań, nieprzyjemnych przeżyć w przeszłości, zagrożeń czyhających na jednostkę w przyszłości, oczekiwanych kar, nagród itp. Treści będące przedmiotem myśli dręczących mogą być zarówno pozytywne jak i negatywne. Mogą to być również treści wewnętrzne, np. emocje, pragnienia, wyobrażenia, jak i zewnętrzne, np. własne zachowanie, stosunki interpersonalne (szerzej na ten temat Zaborowski 1996).

Treści dręczących myśli dotyczą na ogół ważnych spraw, zadań, znaczą­cych osób. Treści te są przeważnie kodowane i przetwarzane na podłożu lę­ku, negatywnego nastroju, a więc są przetwarzany w sposób obronny.

Ważnym czynnikiem modyfikującym dręczące myśli są percepowane przez jednostkę możliwości redukcji stresu i dysonansu, m.in. na drodze posłużenia się nowymi środkami dla osiągnięcia zablokowanego celu, pora­dzenia się przyjaciół, uzyskania od nich wsparcia itp. Na ten mechanizm zwrócili uwagę w swej koncepcji samoświadomości Carver i Scheier (1990).

Dręczące myśli mogą zanikać w warunkach przybliżania się do celu, zwiększania szans jego osiągnięcia. W sytuacji, gdy cel jest zbyt trudny do realizacji, osobnik może zacząć starać się osiągnąć cel zbliżony do poprzed­niego, lub inny, co zmniejsza intensywność dręczących myśli. Inny mecha­nizm polega na odwróceniu uwagi np. przez zajęcie się atrakcyjnymi roz­rywkami, podróżami.

Znawcy zagadnienia, np. Horowitz (1986), Klinger (1977) stwierdzają, że im bardziej intensywne emocje – szczególnie negatywne – jednostka przeżywa, tym bardziej trwałe i uporczywe są jej dręczące myśli. Martin i Tesser (1995) podkreślają, że związki między emocjami i dręczącymi my­ślami mają za podstawę podobne przyczyny. Intensywność emocji zależy od zablokowania realizacji ważnych celów, od intensywności i czasu stara­nia się o jego realizację. Czynniki te również oddziałują na intensywność dręczących myśli.

Można przyjąć, że w pewnych wypadkach same myśli dręczące mogą wywoływać emocje; ma to miejsce wówczas, gdy po dłuższym funkcjono­waniu negatywnych myśli jednostka zaczyna orientować się, że nie może ich opanować. Negatywne myśli mogą również intensyfikować i polaryzo­wać istniejące już emocje. Ma to miejsce np. wówczas, gdy żona po zdra­dzie męża czuje do niego niechęć i gdy rozmyślając długo o tym fakcie przybiera do niego bardziej negatywne postawy.

Również same emocje w sposób pośredni mogą wyzwalać dręczące my­śli. Doświadczając przykrych emocji z powodu niepowodzeń jednostka od­nosi je do oceny swej aktualnej trudnej sytuacji, do spadku szans życio­wych, obniżenia pozycji społecznej, co w efekcie może prowadzić do nasi­lenia dręczących myśli. W pewnych sytuacjach również pozytywne emocje mogą wyzwalać dręczące myśli; dzieje się to wtedy, gdy te emocje wywoła­ne są przez bodźce, które przez określone środowisko traktowane są jako destruktywne i społecznie potępiane. Np. niezasłużona degradacja w pracy przyjaciela, z którym jednostka rywalizowała może wywołać pewną satys­fakcję, jednak samo doznanie tej satysfakcji może wywołać uporczywe my­śli dręczące dotyczące np. własnej zawiści, nielojalności.

Dręczące myśli stanowią proces, który u różnych ludzi może przebiegać z różną siłą, trwałością; można tu zatem mówić o indywidualnych różnicach. Istnieją związki między dręczącymi myślami a takimi czynnikami, jak neurotyzm, introwersja, poziom depresji, poczucie kontroli, typ samoświado­mości. Można przyjąć, że jednostki o wysokiej samoświadomości – indywi­dualnej i obronnej będą silniej przeżywały dręczące myśli niż osoby o sa­moświadomości – zewnętrznej i refleksyjnej.

Myśli dręczące mają charakter świadomy, mogą więc podlegać werbali­zacji i pewnej samokontroli. Jednostka może starać się przekształcać własny dialog wewnętrzny, uruchamiać nowe ciągi myślowe eliminujące myśli drę­czące. Na uwagę w tym zakresie zasługuje technika autoinstrukcji Meichenbauma (1971).