Naklejka na elektroniczną legitymacje studencką els Zielona Góra

Życie jak gdyby…

Żaden człowiek nie żyje na codzień w pełni, tak jakby chciał, nie rozwi­ja i realizuje wszystkich możliwości i pragnień. Życie, jak głosi porzekadło, to nie poezja, bajka, lecz proza… Przemieszane są w nim szanse i trudności, powodzenia i klęski, sprawiedliwość z niesprawiedliwością, przyjaźń z wro­gością, dobro ze złem…

Żyjemy często na półobrotach, połowicznie myśląc że trudności obecne są do pokonania i że życie nasze może być jeszcze jaśniejsze i bardziej po­myślne.

Na incydentalnej próbce 47 studentów zaocznych I roku IPSiR U.W. moja asystentka mgr Ewa Kołodziejczyk zbadała nastrój w skali 0-5 (5 mak­simum). Okazało się, że średnie nastroju przedstawiają się następująco: przed rokiem – 3,08 obecnie – 3,7, za rok – 4,8. A więc istnieje wyraźna an­tycypacja pozytywnego nastroju w przyszłości lepszego niż teraz, aktualny nastrój jest lepszy niż rok temu, i w przeszłości. Przyszłość jawi się często jako bardziej udana, pełna, bogatsza w dobre przeżycia.

Ponieważ życie w aktualnych warunkach jest dla wielu połowiczne i niepełne uczymy się od innych i w wyniku własnych doświadczeń żyć ?jak gdyby”. A więc jak gdyby wszystko było w porządku, jak gdyby ludzie byli nam przyjaźni, jak gdyby mielibyśmy dalej atuty w ręku i jak gdyby kontrolowalibyśmy warunki i środki.

Wybitny teoretyk literatury K. Wyka napisał książkę o życiu w czasie okupacji, którą zatytuował: ?Zycie na niby”. Polacy w czasie okupacji czę­sto starali się żyć jak gdyby… wszystko szło normalnie, urządzali przyjęcia, utrzymywali przyjaźnie, chodzili do kina, kawiarni…

Oczywiście trudno było ten styl życia uprawiać w warunkach trudnych, granicznych, np. w więzieniu, obozie koncentracyjnym, czy w partyzantce. Ale żyjąc we własnym domu, stykając się z członkami rodziny Polacy żyli jak gdyby ich życie nie zawaliło się i jak gdyby wszystko szło w dobrym kie­runku. Znane były powiedzenia, że wiosna przyniesie zmiany, że w przy­szłym roku przyjdą alianci, że Hitler skapituluje itp.

Zdarzają się jednostki dla których sytuacja obfitująca w trudności i ogra­niczająca ich wolność zwalnia od pracy, wysiłku, znosi normalne stosunki z innymi. Dla nich połowiczność życia stanowiła alibi dla ?nadzwyczajnego” zachowania, amoralnego, aspołecznego.

Orientacja życiowa ?jak gdyby” spełnia różne funkcje psychologiczne. Ułatwia ona kontynuowanie pracy, działań i nie przerywania ich pod pretek­stem, że warunki są trudne, życie nienormalne. Nasi wybitni uczeni inten­sywnie pracowali w czasie okupacji np. R. Ingarden napisał znane dzieło ?Spór o istnienie świata”. Orientacja ta ułatwia społeczne funkcjonowanie jednostki, przestrzeganie dotychczasowych norm, realizację zobowiązań, darzenie zaufaniem ludzi, i oczekiwanie, że nie zawiodą go. Orientacja ta wpływa nadto na podniesienie dobrego samopoczucia, redukcję negatyw­nych emocji i integrację ja realnego i ja idealnego.

Nie samym chlebem…

Człowiek jest istotą, która nie tylko pracuje, dba o dach nad głową, zdro­wie, potomstwo, ale która dysponując aparatem poznawczym, świadomo­ścią i samoświadomością tworzy sobie mniej lub bardziej rozbudowane sys­temy wierzeń, postaw. Systemy te ułatwiają mu orientację w świecie, ak­ceptację określonych wartości i norm. Poniżej poświęcimy nieco uwagi ważnym w życiu ludzkim wierzeniom religijnym i postawom społeczno-po­litycznym.

Przez religię z E. Frommem (1995) rozumiemy ?wszelki, właściwy pew­nej grupie ludzi system myślowy i etyczny, który dostarcza jednostkom normy orientacyjnej oraz przedmiotu, w który mogą wierzyć” (str. 207-208). Często systemy powyższe mają charakter deistyczny i zawierają ideę Boga, lub bóstw, które człowiek musi czcić, przestrzegać ich przykazań i starać się uzyskać dzięki własnym zachowaniom zasługi, które zapewnią mu np. zba­wienie po śmierci.

We współczesnym świecie do tzw. wielkich religii należy chrześcijań­stwo, islam, buddyzm. W Polsce dominującą religię stanowi katolicyzm oparty na hierarchii kościelnej, na czele której stoi papież (około 90% oby­wateli przyznaje się u nas do religii katolickiej). Polski katolicyzm charak­teryzuje się dogmatyzmem, kultem maryjnym, rozbudowaną obrzędowo­ścią, małą tolerancją innych religii czy postaw. Wybitny filozof J. Tischner (1993) pisał: ?Ale polski katolicyzm nigdy nie musiał walczyć bezpośrednio z wielką, racjonalistyczną krytyką religii, ani też z protestancką krytyką Ko­ścioła. Próba odwagi nie oznaczała zarazem próby rozumu. Następstwa te­go kroku są dziś widoczne: kłopoty z dialogiem. Bardzo nam dziś trudno przekonywać inaczej myślących. Zamiast argumentów padają… wyroki”.

Mimo tych mankamentów Kościół katolicki odgrywa w okresie prze­chodzenia od systemu socjalistycznego do ustroju demokratycznego donio­słą rolę w humanizacji i umoralnianiu życia społecznego, politycznego. Ko­ściół przeciwstawia szerzącemu się nihilizmowi, pragmatyzmowi i kon­sumpcyjnemu stylowi życia wartości chrześcijańskie powiązane z potępie­niem aborcji, akceptacją zasady pomocniczości, altruizmu, poszanowania godności ludzkiej. Kościół w okresie realnego socjalizmu był ostoją sił opo­zycyjnych, lansując dialog z władzami.

Postawy religijne ułatwiają znoszenie stresu, cierpień, zwalczanie agre­sji, znieczulicy społecznej, stymulują działalność opiekuńczą, charytatywną (por. aktywizację wr. 1995 Akcji Katolickiej).

W systemie demokratycznym obywatele mają swobodę w ujawnianiu i deklarowaniu własnych postaw społeczno-politycznych. Po roku 1989 po­jawiła się aktywizacja społeczna i polityczna obywateli, powstało szereg sto­warzyszeń, grup, partii lansujących różnego rodzaju idee i postawy. Ośrod­ki badania opinii społecznej często przeprowadzają sondaże tych postaw szukając m.in. związków postaw z wiekiem, płcią, wykształceniem, sytuacją materialną.

Polski psycholog specjalizujący się w badaniu poczucia szczęścia J. Cza­piński (1994) w wyniku wielu badań przeprowadzonych w Polsce po r. 1991 stwierdził, że w przeciwieństwie do krajów zachodnich zadowolenie z życia i poczucie szczęścia zależą od obiektywnych warunków życia, m.in. od wy­sokości dochodów, wykształcenia, stanu cywilnego. J. Czapiński z emfazą pisze: ?Polska dusza staje się coraz mocniej uziemiona”. Szczególnie wzrosła u nas rola dochodów i wykształcenia w określaniu dobrostanu. Sta­ny depresji są rzadkie u osób w wieku 18-29 lat, zorientowanych na strate­gię powiększania swych dochodów.

Po r. 1989 coraz bardziej skrystalizowane i stałe stają się postawy spo­łeczno-polityczne Polaków. I one również skojarzone są z warunkami życia, sytuacją społeczną i materialną. Klasy i warstwy, którym się powiodło, np. biznesmeni, warstwa średnia wykazują postawy liberalne i świeckie, rolni­cy i robotnicy przejawiają orientację religijną i narodową.

Podziały polityczne w naszym kraju zaostrzyły się po wyborach w 1993 r., a szczególnie po wyborach prezydenckich w 1995 r. Osią podziału stało się poparcie dla SLD, stosunek do postkomunizmu i orientacji solidarno­ściowej. Oprócz tego podstawowego podziału występują zróżnicowania na podłożu orientacji świeckiej, proeuropejskiej i narodowo-chrześcijańskiej oraz orientacji liberalnej i interwencyjnej ze strony państwa. Zróżnicowanie to zostało szerzej przedstawione w pracy zbiorowej pod redakcją M. Ziół­kowskiego pt. ?Polacy wobec ładu postmonocentrycznego. Społeczeństwo polskie i jego instytucje w 1992 r. (1993). W pracy tej partie polityczne przedstawiono w wykresie o dwóch współrzędnych za pomocą obszarów, które ze względu na niejednoznaczności programowe częściowo pokrywają się ze sobą. I tak najdalej od siebie znajdują się KP i UP, ZChN i KLD, SDRP i ZChN. Zachodzą na siebie m.in. UD i PC, KLD i UD. Po r. 1993 w wyniku dalszego różnicowania się sceny politycznej m.in. w związku z połączeniem UD z KLD obraz ładu politycznego uległ pewnym przesu­nięciom.

Określone orientacje polityczno-społeczne, a szczególnie popieranie jednej partii i jej liderów wpływa silnie na zachowania wyborcze, kontakty społeczne, korzystanie z prasy, telewizji, radia, a więc na znaczące fragmen­ty społecznego życia jednostki.

W obecnym okresie powiązania społeczno-polityczne mogą w pewnym zakresie określać przebieg życia, karierę itp. Dość wspomnieć o awansach i karierach życiowych członków KLD i UD w okresie, gdy te partie rządzi­ły w Polsce.

Ogólnie biorąc, życie ludzi współczesnych kształtuje się nie tylko na podłożu pracy zawodowej, indywidualnych wysiłków i inicjatywy, lecz rów­nież pod wpływem ich postaw i zaangażowania w dziedzinie religijnej i spo­łeczno-politycznej. Współczesne społeczeństwa stają się coraz bardziej spo­łeczeństwami zorientowanymi światopoglądowo, ideologicznie i politycz­nie.