Bez zbędnych iluzji

Dobrzy grzybiarze wiedzą na ogół na podstawie wieloletniego doświad­czenia, gdzie grzyby rosną. Niedoświadczeni szukają ich po całym lesie i nic dziwnego, że ich efekty są mierne…

Znane są ludowe przysłowia: ?Na kamieniu nic nie wyrośnie”, lub ?Ogórek na pewno nie zaśpiewa”.

Oczywiście, przebieg życia zależy od samej jednostki, jej uzdolnień, umiejętności, charakteru, motywacji. Niemniej jednak najzdolniejszy en­dokrynolog nie zdoła udowodnić istnienia hormonów, jeśli nie będzie dys­ponował odpowiednią aparaturą, laboratorium. Piszę to pod wrażeniem sukcesów badawczych mojego kolegi szkolnego, laureata Nobla Andrzeja Schally, odkrywcy kilku ważnych hormonów. Również młodzieniec o pięk­nym głosie nie zostanie sławnym artystą, jeśli nie będzie się szkolił pod okiem renomowanych mistrzów. Podobnie dojrzały mężczyzna nie znajdzie partnerki życiowej, jeśli będzie jej szukał wśród zgorzkniałych starych pa­nien hodujących koty.

Tak więc sukcesy życiowe zależą nie od tego, jak sugerują niektórzy psycholodzy, psychiatrzy, kim jest jednostka, co myśli o sobie, innych, ogólnie co ma w głowie, lecz w połowie od tego, czy znajduje się w ?odpo­wiednim lesie”, czy szuka szans i możliwości tam, gdzie one rzeczywiście są. Profesor A. Podgórecki, wybitny socjolog, twórca socjotechniki powie­dział mi przed laty, że nie trzeba mieć złudzeń że w środowisku naukowym ktoś jest specjalnie zainteresowany w poparciu uczonego w jego staraniach o organizację ważnego zespołu badawczego.

Należy pamiętać, że instytucje, grupy, inni ludzie nie są na ogół filan­tropami, nie działają na zasadzie pomocniczości, co lansuje katolicka nauka społeczna, lecz mają własne interesy, kalkulacje, przyziemne zadania. Oto wybitnemu uczonemu, kierownikowi zakładu badawczego, potrzebny jest młody uczony niespecjalnie uzdolniony do prowadzenia nieskomplikowa­nych badań terenowych wymagających częstych wyjazdów. X, który szukał po ukończeniu studiów pracy bez powodzenia z powodu bezrobocia, od se­kretarki profesora, znajomej jego rodziców, dowiedział się o wakującym etacie. Bez trudności został przyjęty do pracy.

Szereg instytucji usługowych, grup, społeczności działalność swą opiera na zasadzie zaspokajania potrzeb i preferencji ludzi. Tak działają np. kina, teatry, prasa, różnego typu poradnie. Podobnie ludzie często kojarzą się w małżeństwa na zasadzie dopełnienia potrzeb. Np. dominatywny mężczy­zna żeni się z opiekuńczą submisyjną kobietą. Ambitny lecz bałaganiarski dyrektor dopełnia się ze skrzętną i pracowitą sekretarką.

W życiu trzeba być na codzień realistą i żyć bez zbędnych złudzeń. Nie możemy łudzić się, że wygramy miliony w Toto Lotka, nie możemy czekać na wymarzoną, idealną żonę, czy męża. Żydowska piosenka o Rebece po­kazuje dramat sentymentalnej naiwności i jałowego czekania.

Życie bez iluzji wymaga obrania za punkt wyjścia działań aktualne wa­runki i konkretne własne możliwości, umiejętności. Należy umiejętnie ko­rzystać z okazji, koniunktury, podejmować decyzje we właściwym czasie, dbając o to, by nie być mądrym po szkodzie. W życiu, ogólnie biorąc, w większym stopniu trzeba kierować się zasadą konieczności w tym sensie, że zachowanie i życie określone jest przez warunki konieczne, a nie przez myślenie tym co by było gdyby lub myślenie życzeniowe.