Krishnamurti

Jiddu Krishnamurti był wybitnym filozofem indyjskim, żył w latach 1890-1980. Uzyskał duży rozgłos w Europie i Ameryce. Pisała o nim m.in. Anne Bancroft w książce ?Współcześni mistycy i mędrcy” (1991), gdzie po­święciła mu oddzielny rozdział zatytułowany: Samotny wyzwoliciel.

Krishnamurti (1992) zajmował się człowiekiem, który szuka wyzwole­nia. Ciążą na nim różnorodne wpływy cywilizacji i kultury XX w., krępują go dogmaty religijne, systemy etyczne, filozoficzne. Jego siły wewnętrzne paraliżuje funkcjonowanie w różnych kręgach, społecznościach, instytu­cjach.

Człowiek jest nadto uzależniony od swego ja; dąży on do uzyskania uznania, usilnie wspina się po szczeblach hierarchii zawodowej, społecznej. Autor pisze: ?Więc tą czy inną drogą, w sposób subtelny czy jaskrawy nasze ?ja” jest żywione i zasilane”. Według filozofa ta pogoń za prestiżem, pozy­cją przynosi często cierpienie i udrękę. Człowiekowi wydaje się, że byłby niczym, gdyby, zrezygnował z tych uporczywych wysiłków. Jednak ?Im wspanialsze formy na zewnątrz, na pokaz, tym większe wewnętrzne ubó­stwo, ale oswobodzenie od niego nie da nam szata mnicha, ani wyrzecze­nie”.

Nasze ja nie toleruje pustki, anonimowości; stale dąży do utożsamiania się z kimś, religiami, pracą, pozycją. Podstawą istnienia ja jest według Krishnamurtiego poczucie tożsamości. Ja po odebraniu mu jego istotnych cech, np. postaw, zamiłowań, jest niczym, pustką. Człowiek powinien przeżyć tę pustkę ?do dna”. Częste doznawanie własnych treści ?tego co jest, bez chę­ci nazywania, analizowania przynosi wolność od tego co jest” – konkluduje autor.

Krishnamurti wiele uwagi w swych pracach poświęca wewnętrznemu wyciszeniu, uspokojeniu i oświeceniu. Człowiek uwolniony od balastu cy­wilizacji i kultury, od dogmatów światopoglądowych, religijnych może zdo­być się na trud niezależnego myślenia. Prawda leży na bezdrożu, aby ją od­kryć, trzeba ją oświetlić światłem wewnętrznym. Pisze: ?Naukę weźmiesz tylko z siebie”. Podkreśla, że człowiek powinien uświadamiać sobie, co jest, a co nie jest produktem ja. Ja bowiem jest przyczyną konfliktów we­wnętrznych, niepokoju i źródłem problemów życiowych. Dopiero wszech­stronna jasność myśli i stała czujność nieobciążona schematami oceniający­mi umożliwiają uchwycenie złożonych aspektów problemów i dotarcie do ich głębszych pokładów.

Oprócz jasnej świadomości w twórczości Krishnamurtiego na pierwszy plan wysuwają się nieinstrumentalne stosunki z innymi ludźmi, tzw. ?ko­munia z człowiekiem”. Drugi człowiek nigdy nie może być traktowany ja­ko narzędzie do zaspokojenia przyjemności lub środek do zapewnienia so­bie szczęścia. Według filozofa ?Miłość nie jest wrażeniem, ani emocją”, nie należy ona do ja, nie ma nic wspólnego z intelektem. Miłość jest ?stanem bytu”, nie można jej zamykać w formuły, modyfikować zależnie od warun­ków. Miłość jest bezinteresowna, oczyszcza ona stosunki i trwa niezależnie od tego, jaki jest drugi człowiek i jak postępuje.

Twórczość Krishnamurtiego podejmuje złożone problemy świadomo­ści, ja, miłości, wolności. Są to centralne problemy zarówno współczesnej fi­lozofii jak i psychologii. Idea wyzwolenia się, niezależności człowieka od wpływów cywilizacji, kultury, od pogoni za władzą, karierą, dobrami nie jest obca współczesnym ruchom ?nowej świadomości” czy New Age (por. Capra 1987). Podkreśla się rolę pogłębiania i rozszerzania świadomości, ekspansji świadomości poza granice organizmu, zespolenia z kosmosem ja­ko całością. Kategorie świadomości, samoświadomości, ja wymagają uściśle­nia, a problematyka rozwoju duchowego, transcendencji – dojrzałej, nauko­wej konceptualizacji. Bez takiej konceptualizacji rekomendacje Krishnamurtiego i ruchu ?Nowej świadomości” jakkolwiek inspirujące i trafne w swych istotnych treściach, pozostaną szlachetnymi, lecz ogólnikowymi hasłami.