Aspiracje i racja własna

Począwszy od badań K. Lewina z psychologii społecznej, przeprowa­dzono setki badań nad funkcjonowaniem aspiracji i potrzeby osiągnięć u lu­dzi. Badania te wychodzą z założenia, że rodzaj zadań i celów, jakie ludzie sobie stawiają, zależy od poziomu ich aspiracji. Mistrzowi szachowemu wy­grana z przeciętnym szachistą nie daje żadnej satysfakcji, pragnie on wygry­wać z równymi sobie lub lepszymi. Poziom aspiracji zależy m.in. od norm i standardów grupy członkowskiej lub grupy odniesienia, od dotychczaso­wych powodzeń i niepowodzeń jednostki.

Można przyjąć, że jednostki o wyższych aspiracjach i wysokiej potrzebie osiągnięć będą traktowały aktualne swoje miejsce życiowe (np. w zawodzie, pod względem materialnym, prestiżowym) jako mniej subiektywnie satys­fakcjonujące niż osoby o podobnym miejscu, lecz o niższej potrzebie osią­gnięć i słabszych aspiracjach.

Aspiracje życiowe jednostki są ściśle związane z racją własną, często są one jej produktem. Przez rację własną rozumiemy przekonanie o wartości własnych czynności i działań i towarzyszące im uzasadnienia. Racją własną dla uczonego jest intensywna praca naukowa mająca na celu odkrycie waż­nych zależności, dla samotnej starej panny racją własną jest zamążpójście, dla rolnika – dobre zbiory.

Można wyodrębnić racje własne ogólne, generalne, dotyczące sensu ca­łego życia lub najróżniejszych dziedzin życia oraz racje parcjalne związane z określonymi czynnościami i węższymi dziedzinami. Wzajemne relacje ra­cji generalnych i parcjalnych mogą układać się różnorodnie. Najprostszy układ to układ monocentryczny, w którym z racji generalnych wynikają ra­cje cząstkowe. Inne układy mogą obejmować dwie lub trzy równorzędne ra­cje i towarzyszące im racje parcjalne, racje zazębiające się, kolidujące itp. (por. Zaborowski 1980).

Racje mogą być mniej lub bardziej uświadamiane i werbalizowane. Można wyodrębnić racje konstruktywne (np. racja naukowa, społeczna), zdrowe, racje neutralne z moralnego i społecznego punktu widzenia (np. dobrobyt materialny) i racje destruktywne (np. przestępczość, terroryzm, pasożytnictwo).

Racja własna może być nie tylko progresywna, transgresyjna, rozwojowa – to znaczy łączyć się z doskonaleniem siebie, pracy, innych, ze zwiększe­niem swych zasobów – racja może być również statyczna i polegać na utrzy­maniu status quo lub cofaniu się choćby aktualna sytuacja była uciążliwa i przykra. W katolicyzmie Ruch Odnowy w Duchu Świętym lansuje m.in. tego typu postawy. S. Szefer, redaktor naczelny miesięcznika ?List”, tak napisał w artykule ?Na pewno nie odlot” zamieszczonym w ?Gazecie Wy­borczej” (25.XI – 26.XI 1995): ?można stać się niewolnikiem własnych pra­gnień natychmiastowej zmiany trudnej sytuacji życiowej, ale Odnowa w Duchu Świętym, czyli szukanie szczęścia w poddaniu się woli Boga, po­maga otwierać się na cudowne znaki i przyjmować cierpienie”. Autor pisze o ?cudzie” pogodzenia się z nieszczęściem.

W związku z określonymi akceptowanymi racjami i powiązanymi z nimi aspiracjami kształtują się odnośne sądy o właściwości własnego miejsca ży­ciowego. Dla uczonego zdobywanie stopni naukowych i pisanie odkryw­czych prac i artykułów, stanowiące realizację aspiracji i racji własnej, będzie kojarzyło się z sądem, że jest na właściwym miejscu. Dla wierzącego kato­lika, chorego, żyjącego w biedzie – racją będzie znoszenie w pogodzie swe­go losu i traktowanie aktualnej sytuacji jako próby, egzaminu, w którym bierze udział Bóg, a w związku z tym traktowanie tej sytuacji jako właści­wej.