Tischnera koncepcja moralnej dzielności

Analizę zachowań dobrych i złych J. Tischner przedstawił w książce ?Myślenie według wartości” (1993). Zaczyna ją od określenia pojęcia kom­promisu. Pisze, że ?Problem etycznej bezkompromisowości jest naszym co­dziennym problemem”. Bezkompromisowym można być zarówno w tym, co dobre, jak i w tym, co złe. Bezkompromisowość w złu nazywa Tischner bezwzględnością, a w dobru – dzielnością. Bezwzględnym był Hitler, dziel­nym – Samarytanin, który do dobrego celu dobrał dobre środki. Dzielnym można być w stosunku do siebie i świata. Dzielność wszakże natrafia na ba­riery i opór ze strony rzeczywistości. Np. ucznia niezdolnego nie można na­uczyć matematyki wyższej, stąd kompromisowe działanie, by pojął on zasa­dy algebry, nie jest kompromisem ze złem. O tym, co można zrobić, a cze­go nie można, poucza zmysł rzeczywistości. Bez takiego ?zmysłu rzeczywi­stości życie moralne człowieka byłoby niemożliwe” – pisze Tischner. Nie­bezpieczny w sensie etycznym jest zarówno utopizm zaniedbujący realia, jak formalizm łączący się z biernością. Dzielność wobec siebie aktualizuje się w sytuacjach konfliktu wewnętrznego, np. gdy tłumiąc lęk zdobywamy się na odwagę mówienia prawdy. Dokonując wyborów odwołujemy się nie­rzadko do tego, co w nas najlepsze. Tischner powołuje się na koncepcję do­brej woli Kanta, który dobrej woli przyznawał priorytet w determinacji etycznie pożądanych działań. Według Tischnera treść wymagania dzielno­ści wobec siebie brzmi: ?niechaj źródłem twojego działania w świecie bę­dzie to uczucie, ta zdolność i ta zewnętrzna siła, w której aktualnie najpeł­niej może przejawiać się dobroć twojej roli”.

Tischner podkreśla, że dobro rodzi się w bólu i rozterce i ten, kto lęka się tych emocji, może popaść w kompromis ze złem. Autor łączy dobrą wo­lę z wewnętrznym poczuciem obowiązku, które ma charakter zindywiduali­zowany i kategoryczny i wyraża się w lapidarnym stwierdzeniu ?tak trze­ba”. Gdy człowiek ucieka od poczucia obowiązku i kieruje się innymi mo­tywami, określa się go mianem egoisty, samoluba, pięknoducha.

Realizując dobrą wolę zgodnie z wymogami aktualnej rzeczywistości trzeba mieć na oku, jak pisze Tischner, dobroć woli drugiego człowieka i dążyć do umocnienia w nim tej dobroci. Nie można wszakże w imię złej wartości poświęcać innych wartości wyższych-duchowych, np. wolności, sprawiedliwości.

Autor uściśla kategorię bezkompromisowości pisząc o wartościach wła­ściwych w konkretnych sytuacjach, o skuteczności działań i dawaniu świa­dectwu prawdzie. Tischner traktuje bezkompromisowość etyczną w sposób rozwojowy; jednostka dojrzewa przez całe życie do szlachetnej dzielności. W dziedzinie etyki trzeba stale poszukiwać; bezkompromisowość w tym, co dobre może owocować kompromisem w sytuacjach międzyludzkich i w ży­ciu społecznym. Autor dobitnie stwierdza: ?Trzeba bezkompromisowo chcieć ładu społecznego, by każdemu w państwie przyznać właściwe mu prawo. Tam, gdzie w dążeniu do podziału wartości niższych brakuje widze­nia wartości wyższych, świat grozi wybuchem”.