Tendencje współczesne

Poradnictwo życiowe

Psychologią życia, a ściślej sposobami życia efektywnego, szczęśliwego, zajmują się liczni autorzy poradników życiowych. W krajach zachodnich, a szczególnie w USA, wydano ich tysiące.

W Polsce po roku 1989 na rynku księgarskim coraz częściej pojawiają się tego typu książki, są to na ogół przekłady książek autorów amerykańskich. Autorzy ci zajmują się takimi problemami: jakie wartości i cele należy sta­wiać przed sobą, jak je realizować, jak współżyć i współpracować z innymi, jak myśleć pozytywnie, jak przezwyciężyć depresję i wyjść z niepowodzeń, jak żyć samotnie, a jak w rodzinie itp.

Oczywiście poradniki powyższe mają różną wartość merytoryczną; są w różnym stopniu oparte na rzetelnej wiedzy prakseologicznej, psycholo­gicznej, socjologicznej. Obok prac wartościowych są prace tandetne, któ­rych autorom przyświeca głównie cel finansowy i wykorzystanie aktualnej koniunktury. Nie ulega bowiem wątpliwości, że zmiany cywilizacyjne, kul­turowe, ekonomiczne i społeczne, szerzący się klimat postmodernizmu związany z negowaniem trwałych i powszechnych wartości i ich relatywiza­cja sprzyjają dezorientacji i zagubieniu wielu ludzi. Nie wiedzą oni, co na­leży cenić w życiu, jak ułożyć sobie stosunki z innymi, jak osiągać szczęście i pełnię życia, gdy istnieje powszechny pęd za wartościami materialnymi, a kult kariery przysłania wartości moralne, społeczne, samorealizacyjne.

Dla ilustracji przedstawiamy krótko treść wartościowej książki znanego autora amerykańskiego Stephena R. Coveya ?7 Habits of Highly Effective People” (?Siedem nawyków skutecznego działania”).

Tłumaczką książki (wydanej przez zasłużone na polu krzewienia kultu­ry i psychologii życia ?Medium”) jest psycholog Iwona Majewska-Opiełka, autorka dwóch interesujących książek: ?Droga do siebie” i ?Ku doskonało­ści. 30 dni pracy nad sobą”.

Covey przywiązuje dużą wagę do kształcenia charakteru, który zawiera cechy funkcjonujące w toku współżycia i współpracy z ludźmi. Osobowość dla niego jest strukturą wtórną. Charakter można doskonalić, zmieniać, mo­dyfikować, decyduje on o przebiegu życia, realizacji własnego potencjału.

Według Coveya na tworzenie się charakteru decydujący wpływ wywiera siedem nawykowych sposobów funkcjonowania.

Nawyk proaktywności polega na świadomym, refleksyjnym działaniu. Działanie to jest przeciwieństwem zachowania reaktywnego, automatycz­nego, a więc bezpośredniego reagowania na pojawiające się bodźce. Siła i możliwości rozwojowe człowieka leżą pomiędzy bodźcem a reakcją, gdy dochodzi do głosu świadomy, autentyczny wybór.

Drugi nawyk łączy się z opracowaniem zadań i celów zarówno dla kon­kretnych krótkotrwałych działań, jak i większych odcinków życiowych i ca­łego życia. Człowiek powinien wiedzieć i wyraźnie uświadamiać sobie do czego dąży, czego pragnie, co ma być istotną treścią jego życia. Tak więc każde przedsięwzięcie powinno zaczynać się wizją jego końca.

Trzeci nawyk dotyczy ustalenia hierarchii ważności celów i zadań i ro­bienia najpierw tego, co najważniejsze. Należy wykorzystać czas, jakim dysponujemy, nie rozpraszać się na drobiazgi i sprawy trzeciorzędne, lecz poświęcać główną uwagę i wysiłki sprawom dla nas najważniejszym, łączą­cym się z naszymi życiowymi celami i posłannictwem.

Nawyk czwarty polega na myśleniu i działaniu zgodnie z zasadą wygra- na-wygrana. Człowiek powinien dążyć do tego, by w różnych relacjach, in­teresach, akcjach wygrywał on i inni. Błędne są postawa wygrana-przegra- na, gdy jednostka wygrywa, a inni przegrywają, postawa przegrana-wygrana, gdy jednostka nie dba o swe sprawy i ulega innym, postawa przegrana- przegrana, gdy obie strony tracą i postawa wygrana, gdy jednostka wygrywa i nie interesuje się innymi.

Nawyk piąty dotyczy dążenia do rozumienia innych. Należy starać się empatycznie słuchać innych i efektywnie komunikować się z innymi; po­winno się brać pod uwagę nie tylko słowa, ale i emocje, ton głosu, gestyku­lację, mimikę. Drugiego człowieka należy starać się trafnie poznać i rozu­mieć, co ułatwia nie tylko kontakty, ale efektywną współpracę i pomoc in­nym.

Szósty nawyk dotyczy tzw. synergii, czyli współdziałania różnych po­trzeb, postaw, działań. Dbając, np. o zdrowie, kształcenie umysłu, realiza­cję zainteresowań, efektywne pełnienie ról, dobre stosunki międzyludzkie, uzyskujemy pomnażanie swych możliwości, ogólnie – potencjału życiowe­go.

Siódmy nawyk Covey określa mianem ostrzenia piły. Chodzi o to, by stale dostarczać energii i zasilać sferę cielesną, emocjonalna, intelektualną i duchową. Ćwicząc ciało, korzystając właściwie z wczasów i odpoczynku, obcując stale z kulturą, sztuką, nauką możemy podnosić swoje siły życiowe, regenerować chęć życia i utrzymywać równowagę między sobą a otocze­niem.

Koncepcja życia Covey’a zawiera elementy równomiernego rozwoju osobowości, a szczególnie charakteru, elementy autoperfekcjonizmu i efek­tywnego przystosowania społecznego. Życie w tej koncepcji wymaga stałej troski, samokontroli, pracy nad sobą (co często osiąga się m.in. przez prowa­dzenie dziennika osobistego). Koncepcja Covey’a nosi piętno amerykań­skiego pragmatyzmu i odzwierciedla tendencje ruchów nowej świadomo­ści, które sens życia upatrują w samorealizacji i w doskonaleniu siebie, oto­czenia.

Można zauważyć, że w praktycznej realizacji koncepcja ta może grozić pewną formalizacją i automatyzacją życia, instrumentalnym traktowaniem własnej osoby i przeżyć i innych ludzi, stałym uleganiem presji zadań i cza­su, niedocenianiem roli wyobraźni, twórczości, luzu psychicznego, bezinte­resowności. Pewne niedostatki tej koncepcji widoczne są w realizacji uczennicy Covey’a, I. Majewskiej-Opiełka, która np. relacje ze swą córką traktowała niekiedy zbyt merkantylnie pisząc o koncie emocjonalnym.

Pirsiga traktat o etyce

Książka R. M. Pirsiga ?Lila” (podtytuł ?Traktat o etyce” (1995) nosi charakter powieści, akcja rozgrywa się przeważnie na jachcie bohatera Fedrusa, profesora na wydziale humanistycznym, który ?gości” przygodnie spotkaną Lilę, kobietę samotną z osobistymi problemami. Dość skąpej ak­cji towarzyszą rozbudowane rozmyślania bohatera dotyczące podstawowych problemów filozoficznych, społecznych, moralnych współczesnego świata.

Książka zawiera, jak mówi podtytuł, rozprawę o moralności, a ściślej hu­manistyczny traktat o kulturze, metafizyce, socjologii, psychologii, psychia­trii itp.

Trzonem pojęciowym i poznawczym rozprawy o moralności jest katego­ria wartości. Autor pisze; ?Jakość to wartość. Jakość i wartość są tożsame. Znaczenie wartości w antropologii akcentowali Kroeber i Kluckholm”.

Pirsig stworzył koncepcję ogólną, którą określił mianem metafizyki ja­kości. Wartość lokuje on między podmiotem a przedmiotem. Pisze: ?war­tość jest odczuwana bardziej bezpośrednio niż jakiekolwiek ?ja” czy jaki­kolwiek ?przedmiot”, któremu może być potem przypisana”. W rzeczywistości wyodrębnił dobro dynamiczne i statyczne. Jakość dyna­miczna nie opiera się na systemie ustalonych nagród i kar. ?Jedynym okre­ślonym dobrem, jakie zna, jest wolność, a jedynym określonym złem – ja­kość statyczna, czyli każdy system jednostronnych ustalonych wartości, które usiłują stłumić nieprzerwaną wolną siłę życiową”. Np. pio­senka, która podoba się jednostce, stanowi jakość dynamiczną, gdy znudzi się – staje się jakością statyczną, mimo że ma walory estetyczne. Podział na jakości dynamiczne i statyczne jest szczególnie ważny i inspirujący w mo­ralności. Autor zastanawiał się, czy jego towarzyszka. Lila ma jakość. Na to pytanie trudno mu było udzielić zdecydowanej odpowiedzi. Myślał: ?To nie tak, że Lila posiada Jakość, to Jakość posiada Lilę. Nic nie może posia­dać Jakości. Bo posiadać coś, to mieć nad tym władzę”.

Refleksje Fedrusa na temat jakości Liii towarzyszą mu przez cały jej po­byt na jachcie, próbował indagować ją o akceptowane przez nią wartości, ale nie przyniosło to konkluzywnych rozstrzygnięć.

W metafizyce jakości wpisane zostały przez Fedrusa węzłowe problemy życia, m. in. wolna wola i determinizm, schematy różnego typu, np. nie- nieorganiczne, biologiczne, schematy subiektywne, umysł, materia, moral­ność ewolucyjna, język, szok kulturowy, sława, intelekt i społeczeństwo. Ten ostatni problem Fedrus tak rozwiązał: ?Metafizyka Jakości bez reszty popiera dominację intelektu nad społeczeństwem. Metafizyka Jakości mó­wi, że intelekt znajduje się na wyższym poziomie ewolucji niż społeczeń­stwo, a zatem w hierarchii moralnej stoi wyżej niż społeczeństwo”. Racjonalizm Fedrusa prowadzi go do odrzucenia tradycji, sztywnych ko­deksów. Stwierdza, np., że picie alkoholu jest występkiem, gdy nie przy­czynia się ?do zadowolenia największej liczby ludzi”, lecz nie może być ra­cjonalne, jeśli prowadzi do rozluźnienia intelektualnego lub społecznego. Podobnie Fedrus rozwiązuje pod względem etycznym takie problemy, jak kłamstwo, oszczerstwo, hazard, seks przed i pozamałżeński.

Według Fedrusa współczesna Ameryka jest ?gruzowiskiem przegra­nych ruchów odnowy moralnej’. Wystąpił w niej spadek jakości społecznej i intelektualnej. Zwyrodnienie Ameryki jest efektem kultywowania amo­ralnego obiektywizmu. Według metafizyki Jakości prawa człowieka oparte są nie tylko na przesłankach uczuciowych, lecz i rozumowych i metafizycz­nych; wolność intelektualna nie oznacza przekreślenia dawnych purytańskich i wiktoriańskich norm moralno-społecznych. Dobru powinna być wszakże podporządkowana prawda, gdyż dobro to jakość dynamiczna i in­telektualna.

Bohaterka powieści mimo obłąkania, w jakie popadła pod jej koniec, zmierza według Fedrusa do jakości dynamicznej; opuszcza ona jacht, by powrócić do swego poprzedniego przyjaciela. Powieść kończy się stwier­dzeniem, że ?Dobro jest rzeczownikiem”.

Powieść ?Lila” jest wielkim erudycyjnym traktatem o współczesnym świecie, życiu, zachodniej tożsamości. Formułuje ona podstawowe pytania o sens życia i jego wartości. Odpowiedzi szuka w Metafizyce Jakości bazu­jącej na wartościach skoncentrowanych wokół dobra i rozumu. Pirsig jest moralistą i jakkolwiek domaga się przezwyciężenia tradycyjnych schema­tów społecznych i moralnych, nie jest nihilistą i libertynem, lecz próbuje opracować zasady moralno-społeczne korespondujące z wyzwaniami XXI wieku.

Jego rekomendacje metafizyczne, etyczne, społeczne zbieżne są z two­rzącymi się we współczesnej kulturze zachodniej trendami budowy nowej świadomości powiązanej z ?głęboką ekologią”, rozwojem potencjału czło­wieka, szczególnie z afirmacją wartości etycznych i intelektualnych, a szczególnie dobra i prawdy.

Archetypy życiowe w ujęciu Carol S. Pearson.

Przebieg życia człowieka, wpływ czynników społecznych, historycz­nych, psychologicznych na ten przebieg, prawidłowości w tym przebiegu stały się przedmiotem ożywionych badań różnych dyscyplin. Dominują w tych badaniach psycholodzy kliniczni, psychiatrzy, socjolodzy. W ostat­nich latach problematyką tą zajęli się przedstawiciele nauk o kulturze, lite­raturze, antropologii człowieka. Carol S. Pearson, autorka niedawno wyda­nej u nas książki pt. ?Nasz wewnętrzny bohater” (1996), należy do tej ostat­niej kategorii uczonych. Autorka tak określa źródła swojej inspiracji: ?Wśród nich znajduje się teoria feministyczna (włączając poglądy na temat systemów żeńskich), terapia zorientowana na proces, psychologia rozwoju i punkt widzenia ruchu New Age”.

Autorka koncentruje się w książce na opisie i analizie wpływu mitu, ar­chetypowego wzoru na życie człowieka. Pisze: ?Tworzymy wyobrażenia o świecie i w znacznym stopniu właśnie nimi żyjemy. To, jak wygląda na­sze życie, zapewne w znacznej mierze zależy od scenariusza, który przyję­liśmy świadomie lub – co bardziej prawdopodobne – nieświadomie”. Odwołuje się m.in. do psychologii Junga, w której rola archetypów za­korzenionych w ludzkiej psychice jest silnie eksponowana. Istnienia tych archetypów dowodzi tzw. język ciała, np. wyróżniony przez autorkę Wojow­nik porusza się w sposób zdecydowany, jest pochylony do przodu, podczas gdy Męczennik – porusza się ciężkimi krokami…

Autorka wyodrębnia sześć archetypów. Oto ich nazwy: Niewinny, Sie­rota, Męczennik, Wędrowiec, Wojownik, Mag. Archetypy według autorki ?pojawiając się w naszym codziennym życiu pomagają nam budować silne ego, a następnie rozszerzać jego granice doprowadzając je do pełnego roz­kwitu i otwarcia na doświadczenie jedności z innymi ludźmi, z naturą i światami duchowymi”.

Człowiek odbywa w życiu trudną i długą podróż; nie jest to podróż li­niowa, lecz spiralna. Jej przebieg bywa, szczególnie w obecnych czasach, gdy ludzie są wykształceni i posiadają wiedzę psychologiczną, na ogół świa­domy i bezpieczny. ?Archetypy są zasadniczo przyjacielskie. Są tutaj, aby pomóc nam się rozwijać, zbiorowo i indywidualnie. Szanując je, dojrzewa­my” – podkreśla autorka.

Pierwszy archetyp w życiu człowieka – to Niewinny. Jest to życie przy­jemne, w atmosferze opieki i miłości. Inni ludzie są po to, by zaspokajać po­trzeby jednostki. Archetyp ten w życiu ludzi dorosłych łączy się z narcy­zmem i wiarą, że inni ludzie powinni być przyjaźni, opiekuńczy. Niewin­ność kończy się często upadkiem, rozczarowaniem, np. z powodu frustracji oczekiwań w stosunkach z rodzicami.

Niewinny, z powodu rozczarowań, np. związanych z życiem rodzinnym, przechodzi do stanu Sieroty. ?Sierota jest rozczarowanym idealistą, dla któ­rego rzeczywistość jest tym okrutniejsza, im lepsze było jego wyobrażenie o idealnym świecie” – pisze autorka. Sieroctwo prowadzi często do takich nałogów jak alkoholizm, narkomania itp. Łączy się ono z poczuciem bez­radności, lękiem, agresją, grami interpersonalnymi (np. mężczyzna, pracu­jąc w nielubianym zawodzie domaga się z tego powodu poświęceń od żo­ny).

Wędrowiec odbywa różne podróże typu zewnętrznego, np. zwiedza nie­znane mu okolice, kraje lub typu wewnętrznego, np. zmienia religie, grupy odniesienia. Zycie dla Wędrowca jest przygodą, nie wierzy on w autoryte­ty, szuka własnych prawd; w grupach jest często outsiderem. Pełnienie róż­nych ról umożliwia sprawdzenie, które role odpowiadają strukturze ja, a w związku z tym możliwe jest budowanie własnej tożsamości.

Wojownik, metaforycznie ujmując, dostrzega smoka i walczy z nim (wę­drowiec ucieka). Wojownik rozwija w sobie umiejętność walki, rozszerza swoje terytorium, stara się umocnić swoje siły fizyczne, intelektualne, co daje poczucie wyższości. Wojownik jest energiczny, stanowczy, realistycz­ny. Stale rywalizuje z innymi i kontroluje innych.

Męczennik kultywuje poświęcenie dla innych, cierpienie, wyrzeka się siebie, aby pomagać innym i ratować ich. Do męczenników należeli np. Chrystus, Gandhi. Męczennicy walczą o lepszy świat, dzięki ich wysiłkom tworzy się postęp społeczny, moralny, cywilizacyjny.

Mag charakteryzuje się tendencją do kreacji świata, siebie, własnego ży­cia. Jest on odpowiedzialny za te kreacje, traktuje świat jako własny dom, stara się żyć z nim w harmonii nie pozbywając się pokory i zaufania do lo­su. Mag, jak pisze autorka, ?potrafi wzbudzać w ludziach nadzieję, gdyż wie, że możliwe jest zbudowanie spokojnego, humanitarnego, sprawiedli­wego i przepełnionego troską o ludzi świata: przecież sam nauczył się spo­koju, troskliwości i szacunku dla siebie i innych”.

Autorka nie wartościuje poszczególnych archetypów. Pisze o podróży przez życie, w toku której pojawiają się, nie linearnie, lecz spiralnie, różne archetypy na mniej lub bardziej dojrzałym poziomie. Stwierdza, że we­wnętrzny bohater człowieka bywa często nie tylko Magiem, lecz dynamicz­ną syntezą innych archetypów.

Książka w zakończeniu zawiera ćwiczenia, które ułatwiają czytelnikowi autodiagnozę, jakie archetypy drzemią w nim i konfrontacje z innymi ar­chetypami na różnych poziomach. Np. Sierota obejmuje takie pozycje: ?Ważne jest być ostrożnym. Ludzie oszukają cię, jeśli tylko będą mieli ku temu okazję”, ?Często czuję, że inni mnie rozczarowują i zdradzają”. Mag: ?Zauważam, że gdy zmieniam moje postawy, moje otoczenie też się zmie­nia”. ?Odkryłem swój Cień, uzmysławiając sobie co irytuje mnie w in­nych”.

Książka C. S. Pearson ?Nasz wewnętrzny bohater” napisana pięknym językiem, pełna metafor i przykładów zaczerpniętych z literatury pięknej stanowi modną w USA próbę analizy życia ludzkiego z punktu widzenia nurtu tzw. ?nowej świadomości”, którego przedstawicielami są m.in. T. Roszak, G. Leonard, G. Bateson oraz znany u nas F. Capra, autor ?Zwrotnego punktu” (PIW 1987). Nurt ten prezentuje myślenie holistyczne, procesualne, dynamiczne, lansuje orientację humanistyczną i ekologiczną (chodzi tu o tzw. ekologię głęboką).

W tym ujęciu postęp wymaga, by zmieniał się i świat, i człowiek. Powin­na się zmienić ekonomia, kultura, społeczeństwo, aby bardziej służyć roz­wojowi człowieka. On sam powinien poszerzać i pogłębiać swoją świado­mość, zbliżyć się do natury, żyć zgodnie z naturą, mieć poczucie jedności z Kosmosem.

Archetypy ludzkie zarysowane przez Pearson w wielu fragmentach przypominają znane w psychologii typologie. Np. Wojownik przypomina Adlera dążenie do mocy i typ merkantylny Fromma. Niewinny i Sierota zbliżają się do typu Dziecka w ujęciu Berne’a (autor ten wyodrębnia typ Dziecka, Rodzica i Dorosłego). Mag przypomina typ produktywny From­ma, osobę samorealizującą się w ujęciu Rogersa oraz typ Dorosłego Berne’a. Pojęcia archetypu można w pewnych zakresach odnieść do kategorii stylu życia, sekwencji interakcji osoba – sytuacja w koncepcji Runyana oraz do nabytej tożsamości, np. w ujęciu Eriksona.

Pojęcie archetypu, bohatera, którymi operuje autorka, są nieprecyzyjne, mają one wyraźne filiacje literackie. Trudno je ściśle przełożyć na język współczesnej psychologii, np. na język schematów, auto schematu, samo­oceny, postaw, samoświadomości i nadać im sens operacyjny. Autorka ka­tegorie te w zasadzie odnosi do bytów mentalnych, ale w bliższych charak­terystykach łączy je z celami, obawami, reakcją na ?smoka” (chodzi o niebezpieczeństwa). Są to więc kategorie bardzo pojemne, wręcz wszystkoistyczne. Bardziej przypominają one literaturę niż ścisłe analizy psychologiczne. Niemniej mają one pewną wartość heurystyczną i inspiru­jącą, bowiem współczesna nauka operuje bardziej zliberalizowanymi kryte­riami prawdziwości i w sferze hipotetyczno-toretycznej dopuszcza znaczną swobodę poznawczą i twórczość wyzwoloną z rygorów falsyfikacji w stylu Poppera.

Ważnym mankamentem rysowanych przez autorkę archetypów jest oderwanie ich od realiów życia, od pełnionych ról i konkretnych stosunków międzyludzkich oraz od biologicznych podstaw osobowości i temperamen­tu. Bez szerszych analiz można przyjąć, że Wojownik często będzie należał do typu sangwinicznego i cholerycznego, Sierota i Niewinny – do typu fleg­matycznego. Można przypuszczać, że powiązanie omawianych archetypów z socjologiczną i biologiczną koncepcją losu ludzkiego prowadziłoby do po­głębionej i rozszerzonej charakterystyki bohaterów i sprzyjałoby realizowa­niu interesującego programu badawczego, dotyczącego przebiegu życia i mechanizmów rozwoju duchowego człowieka.

Psychologia transpersonalna

Psychologia transpersonalna, dynamicznie rozwijający się od ćwierć wieku nurt psychologii, nie stanowi jednorodnego kierunku czy dyscypli­ny. Niektórzy uczeni łączą ją z psychologią humanistyczną bądź traktują ja­ko subdyscyplinę tej drugiej, inni, np. Wilber, autor wydanej niedawno w Polsce książki ?Niepodzielone” (1995), optują za jej autonomią. Wilber psychologię transpersonalną traktuje jako zbliżoną do filozofii wieczystej, która występuje w różnych kulturach i w różnych okresach rozwoju ludzko­ści, np. w Indiach, Meksyku, Chinach, Japonii, Egipcie, Grecji. Filozofia wieczysta dotyczy wewnętrznego poznania człowieka i uniwersalnego do­świadczenia zbiorowego ludzkości, obejmującego istotne prawdy egzysten­cji człowieka z jej duchowym charakterem i relacją z Wyższą Rzeczywisto­ścią.

Psychologia transpersonalna stanowi podbudowę modnego na świecie ruchu Nowej Ery (New Age), który odwołuje się do orientalnych systemów religijnych i filozoficznych, głównie buddyzmu, orientacji ekologicznych, holistycznych założeń naukowych (por. Capra 1987) i nurtu ?nowej świado­mości”. Ten ostatni dotyczy krytyki i refleksji nad współczesną cywilizacją i kulturą, lansuje poszerzenie ludzkiej świadomości sprzyjającej uzdrawia­niu człowieka i świata. Wybitny historyk kultury T. Roszak (1979) napisał: ?Potrzeby Planety są potrzebami osoby. Prawa człowieka są prawami Pla­nety”.

Jakie są istotne założenia i problemy psychologii transpersonalnej?

1. Centralnym problemem psychologii transpersonalnej jest świado­mość, samoświadomość, a więc te potencjały psychologiczne, które odróż­niają człowieka od innych istot i które mogą wpływać na samorealizację człowieka i na jakość jego życia. Psychologia transpersonalna zajmuje się warunkami poszerzania i pogłębiania świadomości oraz wyższymi stanami, które łączą się z wzmożoną wrażliwością poznawczą i emocjonalną. Przed­miotem zainteresowań są różne doświadczenia specyficzne tzw. zmienione stany świadomości, które pojawiają się pod wpływem medytacji, doznań szczytowych (peak experiences) lub pod wpływem środków farmakologicz­nych, np. LSD.

  1. Psychologia transcendentalna traktuje człowieka w sposób całościo­wy, jako jedność sfery fizycznej, psychicznej, duchowej. Człowiek jest isto­tą, która może osiągać coraz to wyższy poziom rozwoju, samorealizować się przekraczając samego siebie. Może on głębiej doświadczać i odczuwać swo­je życie; szczególną rolę w procesie rozwoju odgrywają doświadczenia trans- personalne, doświadczenia oświecenia wewnętrznego, szczytowe, mistycz­ne.
  2. Psychologia transpersonalna jest w swych istotnych treściach indywi­dualistyczna, jakkolwiek życie indywidualne nie jest tu traktowane jako au­tonomiczne, niezależne. Kategoria transpersonalna oznacza wykraczanie człowieka poza swą tożsamość i osobowość. Życie wewnętrzne jednostki może przybrać inne treści i formy, niż ma to miejsce w codziennych warun­kach. Orientacja teoretyczna psychologii transpersonalnej jest procesualna i dynamiczna. W centrum zainteresowań psychologów transpersonalnych jest proces poszerzania świadomości, integracja z wszechświatem, kosmo­sem. W tym ujęciu osobowość i ja traktowane strukturalnie stanowią prze­szkodę w osiąganiu wyższych stanów świadomości i powinny ulegać rece­sji, a nawet redukcji.
  3. Poszerzanie świadomości, aktywizacja potencjału ludzkiego, samore­alizacja, jakkolwiek przebiega w odrębnej jednostce, są uwarunkowane ja­kością życia, stosunkami międzyludzkimi, warunkami ekologicznymi. W współczesnych warunkach politycznych, ekonomicznych, kulturowych istnieje wiele zagrożeń dla zdrowia psychicznego i fizycznego ludzi. Eko­nomia lansuje wzory nieograniczonej konsumpcji, wzrasta zanieczyszczenie ziemi i nieracjonalna eksploatacja zasobów energetycznych. Ekologia głę­boka zrywa z powierzchownym nurtem ochrony środowiska lansując nową orientację życiową, w której świadomość ekologiczna ma duchowy charak­ter. Podkreśla się jedność zjawisk przyrodniczych, społecznych, psycholo­gicznych. Fizyk F. Capra (1987), autor znanego ?Punktu zwrotnego”, zbli­żony do nurtu psychologii transpersonalnej, tak scharakteryzował koniecz­ność przebudowy współczesnych warunków życiowych w celu zmiany świadomości ludzi: ?Potrzebujemy nowego ?paradygmatu”, nowej wizji rzeczywistości, muszą ulec zmianie nasze dotychczasowe myślenie, percep­cja i wartości… Powaga i rozmiary obecnego kryzysu każą oczekiwać, iż przemiany, które nastąpią, będą miały bezprecedensowy charakter, że sta­ną się punktem zwrotnym w dziejach całego globu ziemskiego”.

 

Psychologia egzystencjalna

Psychologia egzystencjalna wyrosła na gruncie kierunku filozoficznego modnego po II wojnie światowej, mianowicie egzystencjalizmu. Czołowy­mi przedstawicielami filozofii egzystencjalnej byli Sartre, Heidegger, Jaspers, Marcel, Buber. Za prekursora egzystencjalizmu uważa się duńskiego filozofa S. Kierkegaarda (1813-1855) oraz Nietzschego (1844-1900). Egzystencjalizm jest ściśle powiązany z fenomenologią, której twórcą był E. Husserl (1859-1938). Heidegger był uczniem Husserla.

Założenia egzystencjalizmu do psychologii przenieśli psycholodzy szwajcarscy L. Binswanger i M. Boss. Znanym przedstawicielem psycholo­gii egzystencjalnej w USA jest R. May autor książki ?O istocie człowieka. Szkice z psychologii egzystencji” (1995).

Podstawową kategorią psychologii egzystencjalnej jest bycie-w-świecie (Dasein), które oznacza istnienie człowieka w całościowym ujęciu, w okre­ślonym czasie, dosłowne bycie, które jest tu-oto. Ludzie funkcjonują, ist­nieją w świecie, świat składa się z ludzi. R. May stwierdza, że ludzkie ist­nienie zawiera w sobie proces stawania się, odpowiedzialności za swoje by­cie. Pisze on ?Człowiek (lub Dasein) jest szczególną istotą, która musi być sama siebie świadoma, jeśli ma stać się sobą”.

Świat człowieka obejmuje otoczenie fizyczne i biologiczne (Umwelt) środowisko ludzkie (Mitwelt) osobę łącznie z świadomością (Eigenwelt). Bycie człowieka w świecie nie jest ani sumą bytów, ani ich interakcją, lecz nierozdzielną jednością. Egzystencja człowieka w świecie powinna być mniej lub bardziej autentyczna, egzystencja autentyczna pojawia się wtedy, gdy człowiek urzeczywistnia swoje możliwości. Autentyczna egzystencja polega też na życiu zgodnym ze swym przeznaczeniem (inne jest ono np. u kobiety, inne u mężczyzny). Słabość egzystencjalna łączy się z zależno­ścią od innych, obcych sił, oderwaniem się od osnowy egzystencji.

Psychiatra Binswanger wprowadził pojęcie projektu świata, przez który rozumie model indywidualnego bycia w świecie. Np. jednostka agresywna, przebojowa reprezentuje projekt dominacji, kariery. Według tego autora również sposoby bycia w świecie mogą być różnorodne, np. X może wybrać życie towarzyskie, Y – życie samotne.

W psychologii egzystencjalnej odrzucono pojęcie przyczynowości; czło­wiek jest istotą wolną, nie jest niewolnikiem środowiska, ani swych popę­dów. Jest on autorem swych działań, jest za nie odpowiedzialny i sam się określa dzięki własnym wyborom. Wybory te mogą być mniej lub bardziej udane, mądre, mniej lub bardziej wolne, bądź ograniczone. Egzystencja ma charakter dynamiczny, jednostka może stale przekraczać siebie, realizować swoje możliwości i stać się pełnym człowiekiem.

W psychologii egzystencjalnej nacisk jest położony na analizę zachowa­nia określonego przez aktualne bycie w świecie. Egzystencja człowieka mo­że być otwarta na przeszłość i przyszłość; ogólnie biorąc perspektywa czaso­wa egzystencji może być szersza lub węższa. Optymalny stan polegałby na otwarciu się na całą teraźniejszość, a również i na przeszłość i przyszłość.

Psychologia egzystencjalna ma reperkusje w wielu dziedzinach życia i praktyki. W dziedzinie psychoterapii egzystencjalnej pojawiły się takie wybitne postacie, jak Boss, Binswanger, May. Przywiązywali oni mniejsza wagę do technik terapeutycznych, większą do rozumienia pacjenta i sto­sunku do niego. R. May podkreśla: ?Głównym zadaniem i celem terapeu­ty jest poszukiwanie zrozumienia pacjenta w jego byciu, jako bytującego w jego własnym świecie. Wszystkie problemy techniczne są podporządko­wane temu celowi” (str. 191). Terapeuta powinien pomagać pacjentowi w ?poznaniu i doświadczeniu jego własnej egzystencji”. Gdy np. pacjent przychodzi do terapeuty ze swoim problemem, ten powinien traktować go jako egzystującą osobę, która używa różnych środków, aby bronić swego ja i własnej egzystencji i jej nienaruszalności. Pacjent dysponuje określoną sa­moświadomością, to jest zdolnością do poznania siebie jako podmiotu two­rzącego własny indywidualny świat. Samoświadomość umożliwia jednostce podniesienie się na wyższy poziom egzystencji dzięki uzyskanemu wglądo­wi we własne problemy.

Terapeuta według May’a może posługiwać się różnymi metodami, w tym psychoanalitycznymi, np. próbując interpretować sny w celu rozszy­frowania mechanizmów represji. Mechanizmy psychologiczne, jakie funk­cjonują u pacjenta, np. represja, powinny być ujmowane na tle jego egzy­stencji w świecie jako formy przeżyć, które ograniczają jego bycie jako oso­by i redukują możliwości rozwojowe. Stosunki między terapeutą a pacjen­tem May ujmuje jako realne i jakkolwiek występują w nich procesy prze­niesienia (np. pacjent traktuje terapeutę jako osobę zbliżoną do ojca), to jednak terapeuta jest odpowiedzialny za strukturę relacji i za to, czy jest obecny w toku terapii. May podkreśla: ?Terapeuta ze swej strony musi stać się świadomym wszystkiego, co hamuje w nim pełnię obecności” (str. 203). Terapeuta powinien starać się o to, by pacjent doświadczył realności swej egzystencji i stał się jej w pełni świadomym (np. zamiast pytać pacjenta, jak się czuje, można zadać mu pytanie: gdzie jest, dlaczego tu trafił). Świado­mość egzystencji prowadzi często do zaangażowania, które odznacza się po­ważnym potraktowaniem siebie i swego życia i znalezieniem takich punk­tów oparcia swej egzystencji, których zabrakło w przeszłości.

Psychologia egzystencjalna stanowi kierunek, który dzięki swemu holi­stycznemu ujęciu człowieka w świecie przeciwstawia się atomistycznej i molekularnej orientacji psychologii akademickiej. Zgodnie z dewizą Husserla ?powrócić do rzeczy samych” umożliwia ona nawiązanie przez bada­czy bliższych kontaktów z życiem i realnymi doświadczeniami ludzi. Psy­chologia akademicka hołduje teoretycznym koncepcjom i kawałkując prze­życia i doświadczenia zgodnie z formułą S-R oddaliła się od życia.

Cenne jest uwzględnienie przez psychologię egzystencjalną indywidu­alnych, subiektywnych doświadczeń ludzi i posługiwanie się w szerokim zakresie metodą fenomenologiczną.

Słabymi stronami tej psychologii jest jej indeterministyczny charakter, odrzucanie wyjaśniania genetycznego, zbytnie akcentowanie wolności w wyborze egzystencji i odcinanie się od teorii ewolucji przez lansowanie idei, że człowiek jest istotą unikalną nie będąc tylko ogniwem w ?ewolucji świata zwierzęcego”.

Słuszna wydaje się być krytyka psychologii egzystencjalnej za jej sztuczną, nieprecyzyjną aparaturę pojęciową. Język tej psychologii jest czę­sto poetycki, ?koturnowy” i normatywny. Trafny jest chyba też zarzut, że psychologowie egzystencjalni stare prawdy ubierają w nową frazeologię. Jak piszą Hall i Lindsey: ?Posługują się nowym językiem opisując znane pojęcia”.

Mankamenty powyższe nie umniejszają inspiracyjnej i heurystycznej wartości tej psychologii, próbuje ona objąć orbitą swych analiz różne zjawi­ska i procesy życia człowieka, jego samorealizacyjne dążenia, mechanizmy autokreacji i spontanicznych wyborów.

Psychobiografia

Do założeń psychoanalizy nawiązuje częściowo modna obecnie w USA dyscyplina, zwana psychobiografią. Jej czołowym przedstawicielem jest ka­lifornijski psycholog William Mc Kinley Runyan, autor przetłumaczonej na język polski książki ?Historia życia a psychobiografia” (1992). Autor ten w przedmowie tak charakteryzuje jej treść: ?Niniejsza książka podejmuje wiele podstawowych problemów metodologicznych i pojęciowych, na jakie można się natknąć studiując historie życia i psychobiografie. Bada proble­my związane z opisem i wyjaśnieniem indywidualnych życiorysów, konceptualizacją przebiegu życia oraz z krytyczną oceną metod: studium przy­padku, idiograficznej i psychobiograficznej”.

Autor przyjmuje, że wiedza o ludziach może być ujmowana na trzech poziomach: a) prawidłowości ogólnych (np. prawa uczenia się), b) prawidło­wości grupowych (np. prawa związane z płcią, klasą społeczną), c) prawidło­wości ważnych dla konkretnych ludzi (np. Freuda, Lincolna). Poziomy te, według Runyana, są częściowo wzajemnie niezależne. Autor zajmuje się w swej pracy indywidualnym poziomem analizy, a więc poziomem c.

Studia historii życia mają bogatą przeszłość. Po 1920 r. pojawiło się wie­le autobiografii i biografii z taką ważną pozycją, jak dzieło Thomasa i Zna­nieckiego.

Według Runyana, życie ludzi, nawet tak wybitnych, jak Jezus, Szekspir, Lincoln, obfituje w alternatywne opisy i wyjaśnienia (np. cuda Jezusa ostat­nio wyjaśnia się nie tylko racjonalnymi przyczynami). Autor wnikliwie roz­patruje problem alternatywnych wyjaśnień w dziedzinie psychobiografii, podając aż 13 wyjaśnień faktu obcięcia sobie ucha przez malarza van Gogha. Wyjaśnienia efektywne poznawczo muszą być oparte na mocnym i bo­gatym materiale dowodowym. Runyan podkreśla: ?Prawdopodobieństwo sformułowania alternatywnych hipotez istniejących zależy nie tylko od ra­cjonalnych przemyśleń, ale również od interesów społecznych i politycz­nych stron zaangażowanych w badanie”.

Autor rozważa takie problemy, jak struktura narracji biograficznej, m.in. czy powinna ona zawierać pełny opis, subiektywny odbiór wydarzeń, zapis różnych sytuacji, wpływów społecznych, charakterystykę przyczyn zacho­wań bohatera, wpływu historycznego.

Przebieg życia nie jest przypadkowy, w sekwencji wydarzeń z życia człowieka i ludzi można odnaleźć pewne ogólniejsze prawidłowości. Autor przeciwstawia socjologicznej konstrukcji życia, zorientowanej na uwarun­kowania społeczno-historyczne, koncepcję psychologiczną. Koncepcja ta nawiązuje do analizy sekwencji interakcji osoba-sytuacja. Koncepcja ta znajduje ekspozycję w pracach takich psychologów, jak Bandura, Magnus- son, Haan, Lazarus. Autor podkreśla, że występuje zgoda uczonych co do tego, ?że nie wystarcza samo rozpoznawanie interakcji; że należy poświęcić więcej uwagi temu, jak one działają; innymi słowy, procesom myślowym, uczuciowym, fizjologicznym i społecznym, determinującym to, jak ludzie funkcjonują w określonych sytuacjach”.

Prognoza przyszłego zachowania musi uwzględniać interakcję ?przy­szłych stanów osobowych i sytuacji. Każe to sądzić, że problemu oceny i predykcji nie da się rozwiązać jedynie biorąc pod uwagę zmienne osobo­we czy sytuacyjne”.

Przebieg życia może być ujmowany jako sekwencja stanów i faz o róż­nym stopniu prawdopodobieństwa. Autor rozpatruje te problemy za pomo­cą metody analizy grafów i prawdopodobieństwa statystycznego. Na przy­kład, fakt pochodzenia z niższej klasy obniża prawdopodobieństwo ukoń­czenia studiów wyższych i zdobycia stanowiska dyrektora. Runyan podkre­śla praktyczne aspekty analizy faz, pisząc: ?Ludzie mogą podejmować pró­by ?zaglądania” w przyszły przebieg swego życia, wyobrażając sobie różne warianty swej przyszłości […]”.

W. Mc K. Runyan analizuje ograniczenia i możliwości metodologiczne metody studium przypadku. Przez studium przypadku rozumie za Bromley’em opartą na najlepszych dostępnych materiałach dowodowych rekon­strukcję i interpretację części historii życia ludzkiego. Metoda ta może po­sługiwać się wywiadem, testami projekcyjnymi i obiektywnymi dokumen­tami osobistymi, świadectwami innych osób, eksperymentami itd. Istnieją różne typy studium przypadku, np. psychodynamiczny, diagnostyczny, te­rapeutyczny. Studium przypadku może być pomocne w formułowaniu hi­potez przyczynowych, ale nie gwarantuje pewnej weryfikacji hipotez. Stu­dia przypadków uzupełniają metody obiektywne o analizę subiektywnych doświadczeń ludzi i ich samoświadomości. Autor omawia metody ulepsze­nia studiów przypadku, m.in. program oceny OSS, program psychologicz­nej historii życia Allporta (autor ten zwalczał m.in. wyraźne sformułowanie celu poznawczego, posługiwanie się wypowiedziami osobnika na temat własnych przeżyć i poglądów.

Problematyka psychobiograficzna łączy się z orientacją metodologiczną określoną mianem idiograficznej. Orientacja ta polega, według Allporta, na analizie zindywidualizowanych cech osobowości, dyspozycji centralnych, koncentracji na normach i postawach indywidualnych. Każdy człowiek sta­nowi niepowtarzalną indywidualność; indywidualność ta powinna być szczegółowo i głęboko badana. Chodzi tu m.in. o specyficzną organizację cech, odrębny styl zachowania społecznego, subiektywną percepcję i repre­zentację poznawczą otoczenia, wydarzeń, własnej osoby.

Orientację idiograficzną spotykało wiele krytycznych zarzutów. Między innymi przyjęcie zasady odrębnej, niepowtarzalnej struktury psychicznej utrudnia przejście do innych przypadków i uogólnienie analiz. Twierdzi się, że studium przypadków nie może służyć weryfikacji hipotez. Orienta­cja idiograficzna wymagałaby tworzenia nieograniczonej liczby teorii; każ­da osoba mogłaby mieć własną teorię.

Mimo tych zarzutów orientacja idiograficzna dysponuje specyficznymi metodami i technikami. Należy do nich, według Allporta, metoda dopaso­wania polegająca na integracji różnych informacji o jednostce, np. wyników testowych i rezultatów obserwacji.

Interesujące od strony metodologicznej są tzw. przewidywania idiograficzne, polegające m.in. na wykorzystaniu porównywalnych pod względem określonych wymiarów czynności i zachowań oraz metoda analizy konfigu­racyjnej Horowitza. Ta ostatnia łączy się z analizą wzorców stabilności i zmienności w funkcjonowaniu osobowości. Na przejście z jednych stanów do drugich wpływają określone warunki, które należy określić. Stany cha­rakteryzuje się zarówno od strony fenomenologicznej (świadomościowej), odwołując się m.in. do autodefinicji, jak i od strony behawioralnej. Na przy­kład, jedna z pacjentek, dwudziestoczteroletnia absolwentka college’u po śmierci brata wpadła w apatię, stan nierealności, który sama określiła mia­nem ?obolała i nie funkcjonująca”. Inne jej stany łączyły się z udawaną ra­dością i beztroską rywalizacją, niechęcią do własnej osoby.

W. Mc K. Runyan ujmuje psychobiografię dość szeroko w sensie wyko­rzystania teorii psychologicznej, a więc oprócz modnej w psychobiografii psychoanalizy może się ona opierać na koncepcjach fenomenologicznych i behawioralnych.

Psychohistoria natomiast jest próbą wykorzystania prawidłowości psy­chologicznych w analizie procesów historycznych. Freud i Erikson, którzy stosowali psychoanalizę do analizy postaci historycznych, spotkali się z kry­tyką. Dysponowali oni zbyt słabą bazą empiryczną dotyczącą wpływu wcze­snych dziecięcych przeżyć na zachowanie w okresie dojrzałości.

Współcześni psychobiografowie starają się integrować orientację psy­chologiczną z orientacją socjologiczną i historyczną, a więc uwzględniają za­równo dzieciństwo, jak i późniejsze okresy życia, opierając się na modelu sekwencyjno-interakcyjnym. Runyan pisze: ?Argumentem nie jest to, że wczesne doświadczenia nie niosą ze sobą żadnych skutków, ale to, że skut­ki takich doświadczeń podlegają przekształceniom pod wpływem innych doświadczeń i zdarzeń, a osobowość i zachowanie kształtowane są nieustan­nie przez całe życie”. Psychobiografia musi nadto uwzględniać kontekst kulturowo-historyczny. Na przykład, biograf Hitlera, Langer, krytykowany byt za to, że nie znał dokładnie obyczajów i norm kulturowych w dziewięt­nastowiecznej Austrii.

Runyan docenia inspiracje psychoanalityczne w psychobiografii, ale równocześnie dostrzega rolę psychologii osobowości, psychologii społecz­nej i psychologii rozwojowej. Podkreśla na koniec etyczne reperkusje psy­chobiografii dla żyjącego bohatera lub jego rodziny, związane z narusze­niem prywatności lub dyskredytacją samej osoby lub jej czynów.

Ogólnie biorąc, streszczona dość szczegółowo książka W. Mc K. Runy- ana stanowi wszechstronne i kompetentnie napisane wprowadzenie do stu­diów psychobiograficznych i psychohistorycznych. Monografia zawiera instruktywny, a także metodologiczny materiał historyczny, pokazując współ­czesne próby wykorzystania różnych inspiracji teoretycznych i bogactwo metod idiograficznych.

Pewnym brakiem książki wydaje się zbyt skromne oświetlenie proble­matyki autobiografii, dzienników osobistych i miejsca w psychobiografii orientacji fenomenologicznej. Autor pominął w swojej książce ważną we współczesnej psychologii problematykę samoświadomości, jej funkcji po­znawczych i motywacyjnych. Wiele autobiografii i część psychobiografii jest produktem określonych treści i form samoświadomości autora.

Koncepcja indywidualnej struktury życia Levinsona

Współczesna psychologia rozwojowa w przeciwieństwie do tradycyjnej zajmuje się przebiegiem całego życia, od narodzin do śmierci. Przyjmuje się, że człowiek rozwija się przez całe życie i że w drugiej połowie życia pro­cesy rozwoju jakkolwiek mniej intensywne również występują.

W USA w latach 1960-1970 zainicjowany został zwrot badawczy określa­ny mianem life-span-development. W okresie tym wybitną pozycję stano­wiła praca D.J. Levinsona i współpracowników pt. ?Okresy życia ludzkie­go” (1978). Autor nawiązał w swych badaniach do dzieł Junga, Eriksona, Eliadego, Biihler, Murraya. Przeprowadził kilkuletnie badania nad 40 męż­czyznami w wieku 35-45 lat za pomocą wielogodzinnego wywiadu trwają­cego od dwóch do trzech miesięcy. W instrukcji wstępnej proszono osoby, by opowiedziały historię własnego życia. Wywiad miał charakter kierowa­nej rozmowy łącząc cele badawcze z klinicznymi. Starano się zdobyć oprócz informacji dotyczących wykształcenia, pracy zawodowej, małżeństwa, ro­dziny itp. dane o ważnych wydarzeniach, decyzjach. Badacze starali się uchwycić jak osoby badane postrzegały swoje życie od strony całościowego procesu, jakie etapy wyodrębniały w swoim życiu, jak łączyły różne wyda­rzenia z różnych dziedzin itp. Zebrany materiał uzupełniono i weryfikowa­no odwołując się do informacji z wywiadów z żonami badanych, uwzględ­niono również informacje dotyczące miejsca pracy badanych.

Levinson w celu teoretycznej analizy życia wprowadził kilka ważnych kategorii, m.in. indywidualnej struktury życia, konfrontacji ze sobą, marze­nia, osobistego mitu.

Przez indywidualną strukturę życia Levinson rozumie wzorzec aktyw­ności człowieka i jego relacji z otoczeniem w określonych okresach. Układ relacji jednostki z otoczeniem powiązany z systemem zadań i celów zmie­nia się w ciągu życia, a zmiany zarówno w relacjach jak i w zadaniach cha­rakteryzują przejścia z jednego stadium do drugiego. Z badań wynika wnio­sek, że poszczególne stadia powiązane są z wiekiem. Stadia nie stanowią se­kwencji rozwojowych, które opisywał m.in. Piaget; traktowane są one jako równorzędne, niehierarchiczne. Istnieją cztery ?ery”: każda z nich trwa około 25 lat; są to przed dojrzałość, wczesna, średnia, późna dojrzałość. Mię­dzy ?erami” występują kilkuletnie przejścia, które umożliwiają jednostce przebudowę dotychczasowego wzorca i konstruowanie nowego. Przejście do nowego stadium wymaga oceny i rewizji wzorca z poprzedniego okresu, a więc przebiega poprzez proces konfrontacji ze samym sobą.

Szczególnie ważna w przebiegu życia jest faza tzw. nowicjatu, w której kształtują się życiowe plany obejmujące aspiracje, zadania leżące na linii akceptowanych wartości. Plany te określane są terminem ?marzenia” – przypadają one na lata 17-33. Ocena własnego życia i dodatni bilans zależą od zrealizowania marzenia. Niepełna jego realizacja wywołuje modyfikację planu życiowego, dostosowania go do realnych warunków.

Według Levinsona marzenie stanowi podstawę osobistego mitu zawie­rającego wyobrażenie własnej drogi życiowej, określonych wydarzeń, biorą­cych w nim osób, wątków itp. Osobisty mit, który natrafia na trudności w toku realizacji, który się nie sprawdza, wywołuje porzucenie iluzji, a rów­nież osoby mentora, to jest osoby, która z racji swego wieku, doświadczenia pełniła role przewodnika i nauczyciela. W związku z tym wzrasta autono­mia, samokontrola; jednostka staje się doradcą dla samego siebie. Wkracza­jąc w wiek dojrzały 40-50 lat staje wobec problemu zostawienia jakiegoś śladu w życiu, co koncentruje jej uwagę na opiece i wychowaniu młodego pokolenia i służenia mu pomocą w udanym starcie życiowym. W tym okre­sie wzrasta samoświadomość i rodzi się poczucie podmiotowości i autoryza­cji własnego życia.

Koncepcja Levinsona zbyt schematycznie ujmuje przebieg życia; okre­sy nowicjatu (17-33 rok życia), kryzysu w połowie życia (40-50 rok życia) mogą pojawiać się w zależności od realnych warunków zawodowych, ro­dzinnych, zależnie też od płci w innych odcinkach czasowych. J. Fowler (1981) słusznie podkreśla, w wyniku badań nad grupą 400-osobową, że za­wodzi tu przyporządkowanie wiekowe. Proces konfrontacji z sobą może przebiegać w sposób bardziej kryzysowy i mieć charakter dezintegracji pierwotnych struktur poznawczo-emocjonalnych, co trafnie podkreślił w swojej teorii dezintegracji pozytywnej K. Dąbrowski (1980). Zagadnienie relacji mentorskich wymaga ściślejszej analizy ze względu na istnienie róż­nych modeli i wzorów osobowych w grupach rówieśniczych, środkach ma­sowej komunikacji oraz w relacjach między jednostką a rodzicami i nauczy­cielami.